Kultura ludowa (czyli tzw. tradycyjna)

Ciąg dalszy z poprzedniej strony

Kultura ludowa orężem człowieka w kształtowaniu natury

Kultura ludowa kształtowała się w bezpośrednim styku człowieka z otaczającą przyrodą. W kontakcie z nią uczył się bezpośredniego przełożenia ludzkiego postępowania na jego skutki. Doświadczał ograniczeń biologicznych człowieka jak i wytworów technicznych w starciu z żywiołem. Uczył się także, jak bardzo może górować umysł ludzki nad ślepą naturą. Stąd wysoko cenił sobie zawsze mądrość, mądrość życiową, symbolizowaną niejako przez siwiznę włosów. Stąd we wsi znaczenie miała zawsze starszyzna. Ale i młody, wykształcony człowiek znajdował uznanie. Gdy zdał egzamin dojrzałości, nosił przez miesiąc specjalną biało-żółtą kokardę i mógł zasiadać na zebraniach starszyzny.

Przy braku biegłości w czytaniu i pisaniu, wiedza i doświadczenie przekazywane było w formie ustnej. Dotyczyło to m.in. technologii uprawy roli opartych o doświadczenia pokoleń. Ojciec wskazywał synowi, jaki płodozmian jest dla danej części gruntów najkorzystniejszy. Przekazywano w sposób praktyczny następnym pokoleniom wypracowane przez ojców własne technologie przetwórstwa na skalę półtechniczną wyrobu masła, śmietany, serów (np. słynny oscypek), wekowania owoców, konserwowania warzyw.

We własnym zakresie produkowano lub remontowano środki produkcji (np. w dawnych czasach drewniane sochy, do dziś drewniane i skórzane części maszyn).

Wytwarzano środki do zapewnienia odpowiednich warunków pracy i wypoczynku: szyto ubrania, pościel, ale także konstruowano instrumenty muzyczne itd.

Rozwinięto zróżnicowane technologie budowy domów (drewno/cegła/kamień) stosując ciekawe techniki izolacji, zapobiegania zawaleniu dachu pod ciężarem śniegu, spoiw bez gwoździ itp. Struktura wiejskiego domu była przykładem ekologicznego obchodzenia się z energią: połączenie z chlewem i oborą zapewniało ogrzewanie przez zwierzęta, składowanie siana na poddaszu dopełniało roli izolacyjnej, ułatwiało karmienie zwierząt, a ciepło ulatujące z kuchni dosuszało je.

Technologia budowy dróg była także dostosowana do specyfiki technologicznej wsi. Zakręty były profilowane odwrotnie, niż na naszych autostradach – aby ulżyć ciągnącemu koniowi.

Wiedzę, w celu jej lepszego przyswojenia, przekuwano w formie bajek dla dzieci, przysłów czy pieśni śpiewanych na zabawach czy wiejskich zebraniach. Bajki uczyły, że dobro zawsze będzie kiedyś nagrodzone, a zło ukarane, choć nie od razu. Przysłowia niosły wiedzę dotyczącą przewidywania pogody, ale także wiedzę o stosunkach międzyludzkich, (np. „od wódki rozum krótki”), spuściźnie genetycznej itp. Śpiewki w rodzaju: „Ci co nie pijają, bogacej się mają”, przekazywały doświadczenia starszych dla młodej generacji.

Chłop nie zaprzątał sobie głowy rzeczami zbędnymi. Stąd jego wiara w Boga i przestrzeganie zasad wiary katolickiej nie wynikała z zabobonności, lecz z empirycznego przekonania o prawdziwości i mądrości tej wiary.

Ciąg dalszy na następnej stronie

Ela

[Wykorzystano materiały z Wikipedii, Wolnej Encyklopedii, http://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Koneczny, Powszechnej Encyklopedii Filozofii (wersja dla WWW, Polskie Towarzystwo Świętego Tomasza z Akwinu) z http://www.kul.lublin.pl/efk/pdf/c/cywilizacja.pdf. a także wspomnianego podręcznika do przedmiotu WOK, II klasa LO]