Na podstawie Katechizmu Katolickiego ks. kard. Gasparrieg.
Jezus Chrystus, aby odkupić rodzaj ludzki przez krew swoją najdroższą, pod namiestnikiem Judei Ponckim Piłatem został umęczony, przybity do Krzyża i umarł na nim, został z niego zdjęty i pogrzebany. Dzieło Odkupienia, dokonane przez Jezusa Chrystusa, polega na tym, że „dla miłości zbytnio wielkiej, którą umiłował nas, przez najświętszą swoją mękę na drzewie krzyża wysłużył nam usprawiedliwienia i uczynił za nas zadość Bogu Ojcu” (Sobór Tryd.). Jezus Chrystus poniósł mękę i śmierć jako człowiek, gdyż jako Bóg nie mógł ani cierpieć ani umrzeć, ale samo Jego wcielenie i każde cierpienia za nas, nawet najmniejsze, miało wartość nieskończoną z Boskiej Osoby. Jezus Chrystus dlatego chciał ponieść tak gorzka i haniebną mękę i śmierć, aby sprawiedliwości Bożej jak najobficiej uczynić zadość, wyraźniej okazać nam swoją miłość, wzbudzić w nas większą nienawiść do grzechu i dodać nam siły do znoszenia dolegliwości i przykrości tego życia.
Jezus Chrystus poniósł mękę i śmierć za wszystkich ludzi bez wyjątku. Nie wszyscy jednak ludzie dostępują zbawienia, lecz tylko ci, którzy korzystają ze środków ustanowionych przez tegoż Odkupiciela, po to, żeby ludzie mogli przyswoić sobie zasługi Jego męki i śmierci.
Jezus Chrystus, umierając na krzyżu, siebie samego oddał Bogu na prawdziwą i osobliwą ofiarę nieskończonej ceny za odkupienie ludzi, dając za nich sprawiedliwości Bożej zadośćuczynienie nieskończonej wartości.
Dusza Jezusa Chrystusa, rozstawszy się z ciałem, jednak złączona z Bóstwem, zstąpiła do piekieł. Te słowa do piekieł nie oznaczają ani czyśćca, ani miejsca potępienia, czyli piekła, lecz otchłanie Ojców świętych, czyli to miejsce, gdzie dusze sprawiedliwych oczekiwały obiecanego i upragnionego odkupienia. Jezus Chrystus zstąpił do otchłani, aby zwiastując dokonane odkupienie, dusze sprawiedliwych napełnić niezmierną radością; użyczył im też szczęścia oglądania Boga twarzą w twarz, a potem zabrał je ze sobą do nieba.
Jezus Chrystus w trzecim dniu po śmierci własną mocą, jako przepowiedział, znowu złączył duszę z ciałem i tak odżył nieśmiertelny i chwalebny. Jezus Chrystus po zmartwychwstaniu przez czterdzieści dni został na ziemi, aby apostołów utwierdzić w wierze w swoje zmartwychwstanie, uzupełnić Boską swoją naukę i urządzić Kościół.
Jezus Chrystus, gdy już dokonał i ukończył dzieło odkupienia, czterdziestego dnia po zmartwychwstaniu własną mocą wstąpił do nieba z duszą i ciałem. Tam siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego, co oznacza, że doznaje tam wiecznej chwały Odkupiciela w niebie, gdzie Jezus Chrystus jako Bóg jest równy Ojcu, a jako człowiek posiada Boskie dobra w stopniu wyższym od wszystkich stworzeń.
Jezus Chrystus na końcu świata przyjdzie z nieba z Aniołami swoimi, aby sądzić wszystkich ludzi, zarówno tych, których dzień sądu zastanie jeszcze przy życiu, jako też tych, którzy przedtem poumierali, „a wówczas odda każdemu według uczynków jego”. Na sądzie powszechnym na wybranych zapadnie wyrok: „Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, posiądźcie królestwo, zgotowane wam od założenia świata”; na potępionych zaś wyrok będzie taki: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który zgotowany jest diabłu i aniołom jego”.
Oprócz sądu powszechnego na końcu świata zaraz po śmierci dla każdego z nas będzie jeszcze sąd szczegółowy. Po sądzie szczegółowym Bóg chciał mieć jeszcze sąd powszechny dla chwały swojej, Chrystusa i wybranych, dla zawstydzenia odrzuconych, i aby człowiek na duszy i na ciele wobec wszystkich usłyszał wyrok nagrody albo kary. Chociaż władza sądzenia ludzkości jest wspólna wszystkim Osobom Trójcy Przenajświętszej, jednak dla szczególnego powodu oddana jest Jezusowi Chrystusowi, jako Bogu i Człowiekowi, gdyż jest On „Królem królów i Panem panów”, a do władz królewskich należy władza sędziowska, która obejmuje także to, żeby każdy wedle zasług otrzymał albo nagrodę albo karę.