Kolędy Polskie

 
Kolędy Polskie
 
Stowarzyszenie Wesele Wesel
 
http://WeseleWesel.PL
 
Grudzień 2012

[aktualizacja grudzień 2016]

Na większą chwałę Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca i Syna i Ducha Świętego


 
 
 

Polecamy kolekcję polskich kolęd. Kolędy polskie są niezwykłe nie tylko z uwagi na oryginalne melodie, ale na ich głęboką treść teologiczną. "Ludowa wiara" - wbrew głoszonym przez pogan błędnym twierdzeniom - nie jest prymitywna,
Kolędy przypominają nam historyczne wydarzenie , , , gdy "Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami". Świat był dla ludzi nieprzyjazny wtedy, jest i teraz. Lecz jak wtedy ludzie dostrzegli powód do radości, tak i teraz niech dla nas będzie "Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły", niech "radość ludziom wszędzie słynie", bo "Chrystus się rodzi, nas oswobodzi", bo "to ten Jezus z nieba dany weźmie nas między niebiany, tylko Go z całego serca miłujmy.” Pomyślmy tylko, ile się na tym świecie zmieniło na lepsze dzięki prawdziwemu (katolickiemu) chrześcijaństwu. Pomyślmy, o ile spokojniej możemy patrzeć na nieprzyjazne zabiegi naszych wrogów, gdy ufamy nadziei, jaką pokładamy w prawdziwym Bogu. Choć często naszymi ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie im się przeciwstawić, to jednak w krytycznych sytuacjach możemy z łatwością dostrzec palec Boży, karzący szczególnie zatwardziałych grzeszników i wyzwalający z opresji ludzi sprawiedliwych..
Słuchając i śpiewając kolędy zagłębmy się w kontemplację naszej świętej wiary katolickiej. Oto ludzie szamotają się poszukując formuł na wyeliminowanie wyrażenia „Boże Narodzenie”, stosują dziwolągi w rodzaju „najlepsze życzenia z okazji zmiany pór roku” (ciekawe dlaczego nie ślą kartek także wiosną, latem i na jesieni). Z czym oni walczą? Walczą z prawdą. Chrystus rzekł do Piłata: „Ja na to przyszedłem na świat, by dać świadectwo prawdzie”. A co na to rzekł poganin Piłat? „A co to jest prawda?”.
Tak. Wiara katolicka charakteryzuje się tym, że jej wyznawcy – w przeciwieństwie do innych religii – poszukują prawdy. I prawdę głoszą. Narodzenie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa to prawdy historyczne, bardziej udokumentowane niż nawet wiele wydarzeń z czasów najnowszych, np. z drugiej wojny światowej, gdzie po dziś dzień trwa kłótnia między historykami, naocznymi świadkami i znaleziskami archeologicznymi. Chrystus się narodził, został ukrzyżowany, umarł i zmartwychwstał, to nie podlega żadnej wątpliwości. Stosunek za lub przeciw wierze katolickiej nie jest więc debatą na temat wiarygodności słów Pisma Świętego na temat Pana Jezusa, lecz kwestią osobistej postawy: człowieka światłego, który wymagania Boże akceptuje, oraz ciemnego, który ani prawdy objawionej ani empirycznej uznać nie chce.
Dziecko, które w szkole potrafi poprawnie odpowiedzieć na wszystkie pytania, zwykliśmy nazywać mądrym. Zaś to, które nic nie umie, głupim. Bądźmy konsekwentni. Wiara katolicka poprawnie odpowiada na wszystkie dręczące człowieka pytania egzystencjalne. Nazwijmy ją uczciwie mądrą wiarą. Wiary odpowiadające błędnie (a więc niezgodnie ze stanem faktycznym) nazwijmy uczciwie wiarami głupimi. Oczywiście tak jak w szkole, tak i w życiu religijnym istnieje pewne spektrum stanów pośrednich, zajmowanych przez różne religie. Im bliższe są one wierze katolickiej, tym są mądrzejsze.
Wiara katolicka, oparta na prawdzie i inspirująca do zgłębiania prawdy, jest jedynym gwarantem postępu cywilizacyjnego ludzkości. Poganie od dawna zatracili poczucie potrzeby poznania prawdy w naukach społecznych, medycznych i ekonomicznych, a ostatnio także odrzucają poszukiwanie prawdy w naukach ścisłych, w tym technicznych. Stanęli więc na równi pochyłej, która doprowadzi ich do kolejnego upadku cywilizacyjnego, i to w ciągu kilkudziesięciu lat. Dlatego też obowiązkiem katolika, zwłaszcza młodego pokolenia, wobec ludzkości jest zdobywanie wiedzy i umiejętności, aby być przygotowanym do wyprowadzenia świata z zapaści, do której nieuchronnie zmierza.
Świętowanie Bożego Narodzenia to także powód do refleksji nad pracą i wypoczynkiem. Katolikowi nie przystoi postawa hedonistyczna, używania tego świata i spychania wykonywania potrzebnych prac na innych. Św. Paweł Apostoł pisze : „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą (homoseksualiści), ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.”
Dla katolika sumienna praca -- zawodowa i domowa -- ma szczególne znaczenie. Bóg polecił człowiekowi pracować już w ogrodzie Eden, w raju, . Praca jest więc dla człowieka źródłem szczęścia. Po upadku człowieka ponowił ten nakaz . O wadze pracy niech też świadczy to, że Bóg ostro potępia odpowiedzialnych za bezrobocie .
Syn Boży, Jezus Chrystus tego nakazu nie odwołuje. Przed uczynieniem cudów poleca człowiekowi spełnić choćby drobną czynność (napełnić stągwie wodą, zarzucić sieci). W wielu przypowieściach odwoływał się do pracy ludzkiej , , . Potępia leniwe sługi, pijące pod nieobecność pana. Każe sumienne wykorzystywać z pożytkiem swe talenty . Święty Apostoł Paweł pisze, że kto nie chce pracować, nie powinien jeść . .
Człowiek nie jest jednak w stanie sam zapewnić sobie utrzymania, choćby zawsze starał się pracować na miarę swych możliwości. Ani małe dziecko, ani starzec, chory ani ludzie w innych sytuacjach przymusowego zaniechania pracy nie mogą sami się utrzymać. Dlatego Bóg dał też człowiekowi inne, uzupełniające prawa: prawa więzi rodzinnych: „Czcij ojca swego i matkę swoją, aby ci się dobrze powodziło, abyś długo żył na ziemi”. Prawo więzi rodzinnej rozciąga się na naród, na cały ludzki ród. Dlatego święta Bożego Narodzenia to także święta rodzinne. To Chrystus Zbawiciel oświecił całą ludzkość, by na fundamencie rodziny budować swoją przyszłość. Rodząc się w stajni nie bazował na zgromadzonym kapitale, na akcjach i obligacjach, lokatach bankowych, lecz na niezmierzonym potencjale miłości rodzicielskiej.
Nie można zapominać, że Bóg nakazał także odpoczywać, święcić dzień Święty. Sześć dni będziesz pracować, ale dnia siódmego – w niedzielę – dasz odpoczynek sobie, twemu wołowi, twej żonie, niewolnikowi, pracownikowi. Dziś panami gospodarki są ludzie nie respektujący Dekalogu. Ich pracownicy pod groźbą wyrzucenia z pracy muszą pracować w niedziele i święta. Miejmy my katolicy dla nich litość i nie chodźmy do sklepów w dni poświęcone Bogu. Jeśli tym biednym ludziom nie jest dane odpocząć w domu, to niech mimo to zgodnie z Bożym nakazem odpoczywają - w swym miejscu pracy. Zwłaszcza w Boże Narodzenie.
Pamiętajmy więc, że święta Bożego Narodzenia wyznaczają granicę między ciemnościami świata pogańskiego a promienną światłością katolickiej wiary. Są zarazem drogowskazem na przyszłość dla całej ludzkości: „Tak jak podpowiada serce, my Ci Jezy damy, modły, pracę, abstynencję, znak, że Cię kochamy” całym naszym sercem, całym naszym umysłem, wszystkim, co czynimy.

, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony. Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice Nieskończony. Wzgardzony, okryty chwałą, Śmiertelny Król nad wiekami; A Słowo ciałem się stało I mieszkało między nami. Cóż masz, niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje, wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje. Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami; A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami. W nędznej szopie urodzony, Żłób Mu za kolebkę dano. Cóż jest, czym był otoczony ? Bydło, pasterze i siano. Ubodzy, was to spotkało, Witać Go przed bogaczami; A Słowo ciałem się stało I mieszkało między nami. Potem i króle widziani cisną się między prostotą, niosąc dary Panu w dani; mirrę, kadzidło i złoto, Bóstwo to razem zmieszało z wieśniaczymi ofiarami, A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami. Podnieś rękę, Boże Dziecię! Błogosław Ojczyznę miłą. W dobrych radach, w dobrym bycie, Wspieraj Jej siłę Swą siłą, Dom nasz i majętność całą. I wszystkie wioski z miastami! A Słowo ciałem się stało I mieszkało między nami.

, święta noc, pokój niesie ludziom wszem a u żłóbka Matka Święta czuwa cała uśmiechnięta, nad Dzieciątka snem, nad Dzieciątka snem. Cicha noc, święta noc, pastuszkowie od swych trzód biegną wielce zadziwieni, za anielskim głosem pieni, gdzie się spełnił cud, gdzie się spełnił cud. Cicha noc, święta noc, narodzony Boży Syn, Pan wielkiego majestatu, niesie dziś całemu światu odkupienie win, odkupienie win. Cicha noc, święta noc, jakiż w tobie dzisiaj cud, w Betlejem Dziecina święta wznosi w górę swe rączęta błogosławi lud, błogosławi lud. Cicha noc, święta noc, Przez małżeństwo na świat Bóg przyszedł jako maleńka dziecina świętą by była każda rodzina, twierdzą zaś każdy próg, twierdzą domu próg

moja perełko, Lulaj ulubione me pieścidełko Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj! A Ty Go, matulu, z płaczu utulaj Zamknijże znużone płaczem powieczki, Utulże zemdlone łkaniem usteczki. Lulajże, przyjemna oczom gwiazdeczko, Lulaj, najśliczniejsze świata słoneczko. Lulajże, piękniuchny mój Aniołeczku, Lulajże, wdzięczniuchny świata Kwiateczku. Lulajże, Różyczko najozdobniejsza, Lulajże Lilijko najprzyjemniejsza. My z Tobą, tam w niebie, spocząć pragniemy, Ciebie, tu na ziemi, kochać będziemy.

głos się rozchodzi: Wstańcie, pasterze, Bóg się nam rodzi! Czym prędzej się wybierajcie, Do Betlejem pośpieszajcie Przywitać Pana. Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie Z wszystkimi znaki danymi sobie. Jako Bogu cześć Mu dali, A witając zawołali Z wielkiej radości: Ach, witaj Zbawco z dawna żądany, cztery tysiące lat wyglądany Na Ciebie króle, prorocy Czekali, a Tyś tej nocy Nam się objawił. I my czekamy na Ciebie, Pana, A skoro przyjdziesz na głos kapłana, Padniemy na twarz przed Tobą, Wierząc, żeś tu swą Osobą z Ciałem jest i z Krwią. Dołączymy się wszystkimi głosy Do pień aniołów brzmiących w niebiosy Chwała Bogu w wysokości a ludziom na tej niskości pokój niech będzie.

pasterze, Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze. Chwała na wysokości, chwała na wysokości, A pokój na ziemi. Oddawali swe ukłony w pokorze Tobie z serca ochotnego, o Boże! Anioł Pański sam ogłosił te dziwy, Których oni nie słyszeli, jak żywi. Dziwili się napowietrznej muzyce, I myśleli, co to będzie za Dziecię? Oto mu się wół i osioł kłaniają, Trzej królowie podarunki oddają. I Anieli gromadami pilnują, Panna czysta wraz z Józefem piastują. Poznali Go Mesjaszem być prawym, Narodzonym dzisiaj Panem łaskawym.

, dzisiaj w Betlejem Wesoła nowina: Że Panna Czysta, że Panna Czysta Porodziła syna Maryja Panna, Maryja Panna Dzieciątko piastuje; I Józef Święty, i Józef Święty Ono pielęgnuje. I trzej królowie, i trzej królowie Od wschodu przybyli; I dary Panu, i dary Panu Kosztowne złożyli. Pójdźmy też i my, pójdźmy też i my Przywitać Jezusa, Króla nad króle, Pana nad pany, Uwielbić Chrystusa ! Choć w stajeneczce, choć w stajeneczce Panna Syna rodzi, przecież On wkrótce, przecież On wkrótce ludzi oswobodzi. Bądźże pochwalon, bądźże pochwalon dziś, nasz wieczny Panie, któryś złożony, któryś złożony na zielonym sianie. Bądź pozdrowiony, bądź pozdrowiony, Boże nieskończony, sławimy Ciebie, sławimy Ciebie, Boże niezmierzony. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi! Anieli grają, króle witają, Pasterze śpiewają, bydlęta klękają- Cuda, cuda ogłaszają!

, stajenka licha, Pełna niebieskiej chwały. Oto leżący, na sianku śpiący W promieniach Jezus mały. Nad nim anieli w locie stanęli I pochyleni klęczą Z włosy złotymi, z skrzydły białymi, Pod malowaną tęczą. Wielkie zdziwienie, wszelkie stworzenie, Cały świat orzeźwiony. Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, Bóg - Człowiek tu wcielony. Oto Maryja, czysta lilija, Józef Boga sławiący Stoją przed nami, przed pastuszkami Tacy uśmiechający. I oto mnodzy, ludzie ubodzy Radzi oglądać Pana, Pełni natchnienia, pełni zdziwienia Upadli na kolana. Radość na ziemi, Bóg nad wszystkiemi dzień czyni z mroków nocnych Czeluść zawarta, upadek czarta Króluje Pan wszechmocny

, monarchowie,gdzie spiesznie dążycie?Powiedzcież nam, trzej Królowie,chcecie widzieć Dziecię?Ono w żłobie nie ma tronui berła nie dzierży,a proroctwo Jego zgonuJuż się w świecie szerzy. Mędrcy świata, złość okrutna Dziecię prześladuje,wieść okropna, wieść to smutna,Herod spisek knuje.Nic monarchów nie odstrasza,do Betlejem spieszą,gwiazda Zbawcę im ogłasza,nadzieją się cieszą. Przed Maryją stają społem,niosą Panu dary.Przed Jezusem biją czołem,składają ofiary.Trzykroć szczęśliwi Królowie,któż wam nie zazdrości?Cóż my damy, kto nam powie,pałając z miłości? Tak jak podpowiada serce,Jezu, my Ci damy modły, pracę, abstynencję,znak, że Cię kochamy.To kadzidło, mirrę, złoto niesiem Jezu szczerzeCo dajemy Ci z ochotąod nas przyjm w ofierze.

Syna kołysała, z wielkim weselem tak Jemu śpiewała: Li li li li laj, moje Dzieciąteczko, li li li li laj, śliczne Paniąteczko.Wszystko stworzenie, śpiewaj Panu swemu, pomóż radości wielkiej sercu memu. Li li li li laj, wielki królewicu, li li li li laj, niebieski dziedzicu !Sypcie się z nieba, śliczni aniołowie, śpiewajcie Panu, niebiescy duchowie: Li li li li laj, mój wonny kwiateczku, li li li li laj, w ubogim żłóbeczku. Łączcie się w dziękach, wszystkie ziemskie dzieci, Niechaj się miłość w sercu waszym nieci. Li li, li li, laj, drogi Zbawicielu, Li li, li li, laj, nasz Odkupicielu!

, i na świat przychodzi, Ciemna noc w jasności promienistej brodzi; Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują: Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli, Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli, Bo się narodził Zbawiciel, wszego świata Odkupiciel, O, niebieskie Duchy i Posłowie nieba, Powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba, Bo my nic nie pojmujemy, ledwo od strachu żyjemy, Idźcie do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone, W pieluszki powite, w żłobie położone; Oddajcie mu pokłon Boski, on osłodzi wasze troski. A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli, zaraz do Betlejem śpieszno pobieżeli, i zupełnie tak zastali jak Anieli im zeznali: A stanąwszy w miejscu pełni zadumienia, iż się Bóg tak zniżył do swego stworzenia, padli przed Nim na kolana i uczcili swego Pana: Wreszcie kiedy pokłon Panu już oddali, z wielką wesołością do swych trzód wracali, że się stali być godnymi Boga widzieć na tej ziemi: Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Chrystus się wam narodził w Betlejem, nie bardzo podłym mieście.Narodził się w ubóstwiePan wszego stworzenia.Chcąc się dowiedzieć tegoposelstwa wesołego,bieżeli do Betlejem skwapliwie.Znaleźli Dziecię w żłobie,Maryję z Józefem.Taki Pan chwały wielkiej,uniżył się Wysoki,pałacu kosztownego żadnegonie miał zbudowanegoPan wszego stworzenia.O dziwne narodzenie,nigdy niewysławione!Poczęła Panna Syna w czystości,porodziła w całościPanieństwa swojego.Już się ono spełniło,co pod figurą było: Arona różdżka ona zielona stała się nam kwitnącai owoc rodząca.Słuchajcież Boga Ojca,jako wam Go zaleca:Ten ci jest Syn najmilszy, jedyny,w raju wam obiecany,Tego wy słuchajcie.Bogu bądź cześć i chwała,która by nie ustała,jak Ojcu, tak i Jego Synowii Świętemu Duchowi,w Trójcy jedynemu.

będziem czynili, pastuszkowie mili, że się nam kwili? Zaśpiewajmy Mu wesoło i obróćmy się z Nim w koło, li, li, li, li ,li. Podobno Dzieciątko, że głodne, płacze, dlatego tak z nami nierado skacze, więc ja Mu dam kukiełeczkę i masełka osełeczkę, li, li, li, li ,li. Alibo Dziecięciu w dudki zagrajmy i na piszczałeczkach rozweselajmy: li li li li, moje dudki, skacz, robaczku mój malutki, li li li li li.

Jezusa małego, będę Mu grał z serca uprzejmego. Zagram Panu w kozłowe dudeczki, dla Jezusa i dla Panieneczki. Na piszczałce i na multaneczkach, Na bandurze, ba, i na skrzypeczkach, Na fujarze, na głośnym cymbale, na organkach, na starym regale. Graj, dudka, graj, graj Panu, graj.

leży wśród stajenki,Płacze z zimna, nie dała Mu matusia sukienki. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,W który dziecię uwinąwszy, siankiem Je okryła, Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,We żłobie Mu położyła siana pod główeczki. Gdy dziecina kwili, patrzy w każdej chwili,Na Dzieciątko Boskie w żłóbku, oko Jej nie myli Panienka truchleje, a mówiąc łzy leje:o mój synu ! Wola Twoja, nie moja się dzieje Tylko nie płacz, proszę, bo żalu nie zniosę, dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę Pokłon Mu oddajmy, Bogiem Go wyznajmy. Przyjście Króla Zbawiciela ludziom ogłaszajmy

, cóż ja widzę w tobie?Droższy widok, niż ma niebo, w maleńkiej osobie.Zbawicielu drogi, takżeś to ubogiOpuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi. Czyżeś nie mógł sobie, w największej ozdobieobrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie? Gdy na świat przybywasz, grzechy z niego zmywasz;A na zmycie tej sprośności gorzkie łzy wylewasz.Któż tu nie struchleje, wszystek nie zdrętwieje?Któż Cię widząc płaczącego łzą się nie zaleje?

, z niebieskiego dworaPrzyszła nam nowina: Panna rodzi Syna.Boga prawdziwego, nieogarnionego. Za wyrokiem Boskim, w Betlejem żydowskim.Pastuszkowie mali w polu wtenczas spali, Gdy Anioł z północy światłość z nieba toczy.Chwałę oznajmując, szopę pokazując, Chwałę Boga tego, dziś nam zrodzonego."Tam Panna Dzieciątko, miłe Niemowlątko, Uwija w pieluszki, pośpieszcie pastuszki!"Natychmiast pastuszy śpieszą z całej duszy, Weseli bez miary, niosą z sobą dary.Mądrości druhowie, z daleka królowie, Pragną widzieć swego Stwórcę Przedwiecznego.Dziś Mu pokłon dają w ciele oglądają. Każdy się dziwuje, że Bóg nas miłuje.I my też pośpieszmy, Jezusa ucieszmy ze serca darami: modlitwą , cnotami.

, hej pasterze, do szopy, bo tam cud. Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród. Spiewajcie aniołowie, pasterze grajcie Mu. Kłaniajcie się Królowie, nie budźcie Go ze snu. Ten Bóg przedwiecznej chwały, Bóg godzien wszelkiej czci, patrz w szopie tej zbutwiałej, jak słodko On tu śpi ! On Ojcu równy w Bóstwie opuszcza niebo swe. A rodzi się w ubóstwie, i cierpi wszystko złe! Padnijmy na kolana, to Dziecię, to nasz Bóg, Uczcijmy niebios Pana, miłości złóżmy dług.

, jak niebo goreje!Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje.Rzućmy budy, warty, stada,niechaj nimi Pan Bóg włada,a my do Betlejem.Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swoim miga;Pewno do uczczenia Pana swego ściga.Krokiem śmiałym i wesołymśpieszmy i uderzmy czołemprzed Panem w Betlejem.Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy:Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy.Patrzcie jak biednie okrytew żłóbku Panię znakomitew szopie przy Betlejem.Jak prorok powiedział: Panna zrodzi Syna,Dla ludu całego szczęśliwa nowina;Nam zaś radość w tej tu chwili,gdyśmy Pana zobaczyliw szopie przy Betlejem.

Syna Jedynego Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego, Wesoło śpiewajmy, chwałę Bogu dajmy, Hej kolęda, kolęda! Panna porodziła niebieskie Dzieciątko, W żłobie położyła małe Pacholątko. Pasterze śpiewają, na multankach grają, Hej kolęda, kolęda! Skoro pastuszkowie o tym usłyszeli, Zaraz do Betlejem czym prędzej bieżeli, Witają Dzieciątko, małe Pacholątko, Hej kolęda, kolęda!

? Widzieliśmy maleńkiego Jezusa narodzonego, Syna Bożego. Syna Bożego. Co za pałac miał, gdzie gospodą stał? Szopa bydłu przyzwoita i to jeszcze źle pokryta, Pałacem była Pałacem była. Jakie łóżeczko miał Paniąteczko? Marmur twardy, żłób kamienny; na tym depozyt zbawienny Spoczywał łożu Spoczywał łożu. Co za obicie miało to Dziecię? Wisząc spod strzech pajęczyna, Boga i Maryi Syna Obiciem była Obiciem była. W jakiej odzieży Pan nieba leży? Za purpurę, perły drogie, ustroiła Go w ubogie, Pieluszki nędza Pieluszki nędza. Czyli w wygodach, czy spał w swobodach? Na barłogu, ostrym sianie, delikatne spało Panię, A nie w łabędziach A nie w łabędziach

, Do Jezusa i Panienki! Powitajmy maleńkiego I Maryję, Matkę Jego. Witaj, Jezu ukochany, Od Patryjarchów czekany, Od Proroków ogłoszony, Od narodów upragniony. Witaj, Dziecineczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie Coś się narodził tej nocy Byś nas wyrwał z czarta mocy. Witaj, Jezu, nam zjawiony, Witaj, dwakroć narodzony, Raz z Ojca przed wieków wiekiem, A teraz z Matki człowiekiem. Któż to słyszał takie dziwy, Tyś człowiek i Bóg prawdziwy. Ty łączysz w boskiej osobie dwie natury różne sobie. Tyś świat stworzył, a świat Ciebie Nie poznał, mając wśród siebie; Idziesz dla jego zbawienia, On Ci odmawia schronienia. O, szczęśliwi pastuszkowie, Któż radość waszą wypowie? Czego ojcowie żądali, Wyście pierwsi oglądali.

, zstąpiły z nieba wysokiego.Pobudziły pasterzów,dobytku swego stróżów... śpiewaniem.Chwała bądź Bogu w wysokości, a ludziom pokój na niskości.Narodził się Zbawiciel,dusz ludzkich Odkupiciel... na ziemi.Zrodziła Maryja Dziewicawiecznego Boga bez rodzica,by nas z piekła wybawił,a w niebieskich postawił... pałacach.Pasterze w podziwieniu stają,triumfu przyczynę badają,co się nowego dzieje,że tak światłość jaśnieje... nie wiedząŻe to Bóg, gdy się dowiedzieli,swej trzody w polu odbieżeli,śpiesząc na powitanieDo Betlejemskiej stajni... Dzieciątka.Niebieskim światłem oświeceni,pokornie przed nim uniżeni,Bogiem Go być prawdziwymz serca afektem żywym... wyznają.I które mieli z sobą daryDzieciątku dają na ofiary:przyjmij, o Narodzony nas i dar przyniesiony... z ochotą.

w Betlejem ziemia Nie było, nie było Józefa w domu. Kędy żeś, Kędy żeś, Józefie, bywał W Betlejem, w Betlejem Dzieciątku śpiewał Wół z osłem, wół z osłem przed Nim klękali, Bo swego, bo swego Stwórcę poznali. Beczący, ryczący Panu śpiewali. Pasterze, pasterze w multanki grali. Chwała Tobie, chwała Tobie, nasz wieczny Panie Bez Ciebie, bez Ciebie nic się nie stanie.

dzień dziś wesoły, wyśpiewują chwałę Bogu żywioły ! Radość ludzi wszędy płynie, Anioł budzi przy dolinie Pasterzy, co paśli pod borem woły! Wypada wśród nocy ogień z obłoku ! Dumają pasterze przy tym widoku. Każdy pyta, co się dzieje, Czy nie świta, czy nie dnieje, Skąd ta łuna bije, tak miła oku ? Ale gdy anielskie głosy słyszeli, Zaraz do Betlejem prosto bieżeli. Tam witali w żłobie Pana, Poklękali na kolana I oddali dary, co z sobą wzięli. I my z pastuszkami dziś się radujmy, Chwałę z aniołami wraz wyśpiewujmy ! Bo ten Jezus, z nieba dany, Weźmie nas między niebiany, Tylko Go z całego serca miłujmy !

, bracia, słuchajcie, Niebieską Dziecinę ze mną witajcie. Bogu chwałę wznoszą na wysokości, pokój ludziom głoszą duchy światłości. Panna nam powiła Boskie Dzieciątko, pokłonem uczciła to Niemowlątko. Którego zrodziła, Bogiem uznała, i Panną, jak była, Panną została. Ubodzy pasterze pierwsi przybyli, Jezusowi Panu pokłon złożyli. Czyste swoje serca w dani oddali, szczęśliwi do swoich rodzin wracali. Gwiazda osobliwa Królom świeciła do Bożej Dzieciny ich sprowadziła. Jak miła ta nowina? Mów, gdzie jest ta Dziecina? Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

,któż pobieżyKolędować małemuJezusowi ChrystusowiDziś nam narodzonemu ?Pastuszkowie przybywajcieJemu wdzięcznie przygrywajcieJako Panu naszemu !My zaś sami z piosneczkami Za wami pospieszymy, I tak tego, maleńkiego, Niech wszyscy zobaczymy: Jak ubogo narodzony, Płacze w stajni położony, Więc go dziś ucieszymy. Naprzód tedy, niechaj wszędyZabrzmi świat w wesołości,Że posłany nam jest danyEmmanuel w niskości!Jego tedy przywitajmy,Z aniołami zaśpiewajmyChwała na wysokości! Witaj, Panie, cóż się stanie,Że rozkosze niebieskieOpuściłeś a zstąpiłeśNa te niskości ziemskie ?Miłość moja to sprawiła,By człowieka wywyższyłaPod nieba empiryjskie. Przecz w żłóbeczku, nie w łóżeczku, Na siankuś położony, Przecz z bydlęty, nie z panięty W stajni jesteś złożony? "By człek sianu przyrównany, Grzesznik bydlęciem nazwany Przeze Mnie był zbawiony”. Twoje państwo i poddaństwo Jest świat cały, o Boże! Tyś polny kwiat czemuż Cię świat Przyjąć nie chce, choć może? „Bo świat doczesne wolności Zwykł jest kochać, Mnie zaś w złości ściele krzyżowe łoże”. W Ramie głosy pod niebiosy Wzbijają się Racheli, Gdy swe syny bez przyczyny W krwawej widzi kąpieli. „Większe Mnie dla nich kąpanie W krwawym czeka oceanie, Skąd niebo będą mieli”. Trzej Królowie, monarchowie Wschodni kraj opuszczają, Serc ofiary z trzema dary Tobie, Panu oddają. „Darami się kontentuję, Bardziej serca ich szacuję, Za co niech niebo mają”.

Radość wszelkiego stworzenia, Aniołowie się radują, Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują. Niesłychana to nowina, Panna porodziła Syna, Syna Jednorodzonego, Boga Ojca niebieskiego, niebieskiego. To Anieli oznajmują, Do Betlejem pokazują, Gdzie narodził się Zbawiciel, Wszego świata Odkupiciel, Odkupiciel. Gdy pasterze usłyszeli, Do stajenki pobieżeli, Dzieciąteczku się kłaniają, Podarunki oddawają, oddawają.

idźcie, Pana witajcie, a co macie, to dajcie! Wołają aniołowie: "Pójdźcie mili bratkowie! Hola, hola, pasterze z pola! Pójdźcie przywitać Pana, padajcie na kolana, oddajcie Mu swe dary, z serc uprzejmych ofiary. Hola, hola, pasterze z pola! Anieli Mu śpiewają, że Pan wielki, znać dają. Wszyscy Pana witajcie, a co macie, to dajcie. Hola, hola, pasterze z pola! Pójdźmy, pójdźmy z weselem do tego, do Betlejem, niech się ucieszy dusza dla małego Jezusa. Gloria, Gloria, Gloria! Niech żyje Pan Jezus Dziecina"

, nie tylko królowie na wozie, na wozie jedziemy z kapelą, niech nas rozweselą na mrozie, na mrozie. Graj, mówi Jezus, Bartku, swoje. Stój, Dziecię, tylko bas wystroję i smyczek, i smyczek.Bartos sobą troska, że nie ma i włoska na smyku, na smyku, a nie myśląc wiele: szast ogon kobyle do szyku, do szyku. Jak zarżnie w swoje szałamaje, aż Jezus paluszkami łaje: powoli, powoli.Wach do swoich basów przypiął sześć kiełbasów wesoło, wesoło. Woś na swej oboi wielkie figle stroi nuż w koło, nuż w koło. Ru ru ru -Wach na swoim basie, dil dil dil -Krążel na kiełbasie. Ha sa sa, ha sa sa.

Wykaz kolęd , obudźcie ze snu. Wśród ciszy tej nocy wam zrodził się Bóg. Z ust ludzkich miliarda usłyszy dziś świat Anioła słów echo sprzed dwóch tysięcy lat. Gloria, Gloria, Gloria est in excelsis Deo Pasterze popatrzcie na światła ów snop. To dziecię postawi ciemnościom znak stop. Zrodzone w stajence, gdzie wół jest za piec, Drżąc z zimna rozgrzeje miliardy ludzkich serc. Zlęknieni słyszycie Anielski ów chór, Gdy pokój dla ziemi ogłasza zza chmur. Lecz Maria i Józef spokojni są tak, Bo w sercu swym noszą prorokom dany znak. On zdrowie da chorym, a ślepym wzrok da. Szatana wypędzi, wyzwoli ze zła. On życie umarłym przywróci przez cud. On chlebem ugasi ciała i duszy głód. Przez ludzi niewdzięcznych wydany na krzyż, Umarły zmartwychwstał. On żyje i dziś. On wstąpił do Ojca, gdzie jest Jego tron, I wróci powtórnie na głos niebiańskich trąb. Bo Bóg jest wszechmocny, choć złożon wśród sian. Kłaniają się króle, bo on królów Pan. Na kolana w szopie wół i osioł padł. To że On i ich stworzył, każdy z nich wówczas zgadł. I my się nie bójmy tych, co łamią krzyż. Bo nie ich jest wieczność, choć władzą są dziś. Zła nie tolerujmy, ni herezji dróg. Podążmy do szopy, bo tam nasz czeka Bóg! Pasterze mej Polski, pijaństwa już dość. Maryja z Dzieciątkiem tam marznie na kość. Wy tu pijani z diabłem dzielicie wspólny stół, A w szopie śpiewa za was Dzieciątku osioł, wół. Miliardy kasuje monopolowy sklep, A wielu rodzinom nie starcza na chleb. W kościelne dzwony bijąc dziś Anioł wzywa was Do powstania z nałogu ostatni może raz. Wśród kolęd czuwajmy, niech trzeźwy nasz śpiew Odstraszy szatana, co ryczy jak lew. Niech w wszystkich nie gorzały, lecz Ducha wstąpi moc. Trzeźwości Tysiąclecie ogłośmy w Świętą Noc.

Narodził się, Ty Boży Maluchu Patrz, nie musiałbyś leżeć na sianie Miękko Ty byś spoczywał na puchu Rodzić, mieszkać nie musiałbyś w szopie ciepłe miałbyś przy piecu łóżeczko Proboszcz sam by przybiegł, Boży Knopie, Witać Ciebie wraz z Twoją Mateczką. Ach, my byśmy ubrali Cię, Dziecię Nosić byś musiał czapę z barana Płaszcz z kaszubściej chusty miałbyś, przecie, a ciepłym futerkiem podszywany Butki czerwone na małe stopy mocno lśniącymi gwoździami podbite Ci swe pasy oddaliby chłopy Miałbyś Ty ubranie znakomite. Jak Ty byś był u nas odkarmiony Białym chlebem z masłem, miodem rano I delikatnym mięsem duszonym W obiad kaszą jęczmienną polaną. Warzywami gęsi ud przybrany tłusta wuszta, naleśniki złote Trzy śmietankowego mleka dzbany Jezu, miałbyś na wszystko ochotę Serce byśmy Ci ofiarowali Patrz z nas każdy byłby już pobożny Na kolana byśmy upadali Wolni od uczynków grzesznych, zdrożnych. Nie podpalałby stodoły sztubak Nikt pijany nigdy by nie chodził Gdybyś był się Chryste na Kaszubach Gdybyś tylko u nas się narodził. Hej, Kaszubi, pieśń aniołów z Nieba Głosi, że wam Bóg się dziś zrodził Coście rzekli, to wam czynić trzeba Mi w mych braciach, co wam Bóg nagodzi

, bądźmy weseli, chwałę Mu na wysokości nucą anieli: Na kolana wół i osioł przed Nim klękają, Jego swoim Stworzycielem, Panem uznają. Pastuszkowie przybiegają na znak im dany, Cześć oddają i witają Pana nad Pany. Trzej Królowie przyjechali z wielkimi dary, złoto, mirra i kadzidło, oto ofiary. I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu, jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu. Gloria, gloria in excelsis Deo. Gloria, gloria in excelsis Deo.

, Maluśki kieby rękawicka, alboli też jakoby jakoby, kawałecek smycka. La la la, .... Śpiewajcie i grajcie Mu, małemu, małemu Oj nie lepiej by Tobie, by Tobie siedzieć było w niebie, wszak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie. La... Tam se w niebie spijałeś, spijałeś słodkie małmazyje, tu się Twoja gębusia, gębusia łez gorzkich napije. La... Tam kukiełki jadałeś, jadałeś z czarnuszką i miodem, tu się musisz pożywić, pożywić samym tylko głodem. La... Tam Ci cięgiem służyły, służyły prześliczne Janioły, a tu leżysz som jeden, som jeden jak paluszek goły. La... Tam wciórniasta pogoda, pogoda, a tu bieda wszędzie Ta Ci tera doskwira, doskwira za i potem będzie. La... Tam to miałeś pościółkę, pościółkę, i miętkie piernatki, tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubożuchnej Matki. La... Więc się lepiej, mój Panie, mój Panie, wróć po Twej dziedzinie, Albo mi się tu pozwól, tu pozwól niść k’mej chałupinie La... Tam się będziesz miał z pysna, miał z pysna jako miałeś w niebie Mam ja mlecka słodkiego słodkiego garnusek dla Ciebie. La... A powiedzże, mój Panie, mój Panie, co się też to stało, że się Tobie na ten świat, na ten świat przychodzić zachciało. La... Gdybym ja tam jako Ty, jako Ty tak królował sobie, nie chciałbym ja przenigdy, przenigdy w tym spoczywać żłobie. La... Cóż Ci oddam, mój Panie, mój Panie, chyba me piosneczki, alboli też te moje, te moje lipowe skrzypeczki. La...

w Betlejem w żadnej gospodzie i narodziłeś się, Jezu, w stajni, w ubóstwie i chłodzie. Nie było miejsca, choć zszedłeś jako Zbawiciel na ziemię, by wyrwać z czarta niewoli nieszczęsne Adama plemię. Nie było miejsca, choć chciałeś ludzkość przytulić do łona i podać z krzyża grzesznikom zbawcze, skrwawione ramiona. Nie było miejsca, choć szedłeś ogień miłości zapalić i przez swą mękę najdroższą świat od zagłady ocalić. Gdy liszki mają swe jamy i ptaszki swoje gniazdeczka, dla Ciebie brakło gospody, Tyś musiał szukać żłóbeczka. A dzisiaj czemu wśród ludzi tyle łez, jęków, katuszy? Bo nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy! Nie było, nie ma, nie będzie Dla Boga miejsca w gospodzie, Ni na pijackiej zabawie Ani w pijackiej zagrodzie Bo w sercach ludzkich zabija Alkohol resztki miłości I sieje kąkol zawiści, Lenistwa i nieczystości.

, zaświeć na niebie mym. Tak szukam Cię wśród nocy, tęsknię za światłem Twym. Zaprowadź do stajenki, Leży tam Boży Syn, Bóg - Człowiek z Panny świętej, dany na okup win. O nie masz Go już w szopce, nie masz Go w żłóbku tam? Więc gdzie pójdziemy Chryste? gdzie się ukryłeś nam? Pójdziemy przed ołtarze, Wzniecić miłości żar, I hołd Ci niski oddać: to jest nasz wszystek dar. Ja nie wiem; o mój Panie, któryś miał w żłobie tron, Czy dusza moja biedna milsza Ci jest, niż on. Ulituj się nade mną, błagać Cię kornie śmiem, Ty stajnią nie wzgardziłeś, nie gardź i sercem mym

Ludziom Niebo otworzyło, hej,nam,hej Wzięło na się człowieczeństwo, hej nam hej Co pokryło Jego Bóstwo, hej nam hej Trzej Królowie przyjechali, hej nam hej Dary trojakie Mu dali, hej nam hej Przynieśli mu dary oto, hej nam hej Mirrę, kadzidło i złoto, hej nam hej Idzie Panna ozdobiona, hej nam hej W słońce, gwiazdy przystrojona, hej nam hej Na to Boże Narodzenie, hej nam hej Wesel się wszystko stworzenie, hej nam hej Świętą Trójcę wysławiajmy, hej nam hej Bogu cześć i chwałę dajmy, hej nam hej

, Pasterzy anioł budzi. „Narodził się wam Król, Zbawiciel wszystkich ludzi” „Choć On wszechświata Pan, Nie ujrzysz przy Nim świty, Leżącym pośród sian W tej stajni źle pokrytej. „Do świtu nocy pół, A wiatr przez szpary wieje. Przy żłobie tylko wół Dziecinę z osłem grzeje. „Skostniała przy Nim trwa Maryja tuląc Syna. A Józef rąbie drwa Ognisko grzać zaczyna „Choć On jest Bóg i Pan, To w ubóstwie się rodzi. Nazarejczykiem zwan On ludzi oswobodzi.” „On wyrwie z mocy złych, Z wszelkiej ludzkiej niedoli. On wezwie uczniów swych: ‘Nie pijcie alkoholi’” „A tym, co krzyża ból Chcieć będą zmniejszyć winem, Odmówi Królów Król, Choć z bólu usta sine.” Pastuszki, słysząc wieść, Szykują skromne dary, By oddać Bogu cześć, By czynić też ofiary. Z pastuszki paść do nóg Wraz, abstynenci, spieszmy. Gdzie w żłobie trzeźwych Bóg, Radujmy się i cieszmy. Gdzie w żłobie trzeźwych Bóg, Dziękując Mu się cieszmy.

radość wszelkiego stworzenia: ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują. Słowik zaczyna dyszkantem, szczygieł mu wtóruje altem; szpak tenorem krzyknie czasem, a gołąbek gruchnie basem, gruchnie basem. A mazurek ze swym synem świergąc siedzą za kominem; ach cierp, cierp, cierp miły Panie, póki ten mróz nie ustanie, nie ustanie. Gdy ptactwo Boga uczciło, co żywo się rozproszyło; ludziom dobry przykład dali, ażeby Go uwielbiali, uwielbiali

Dziś zabrzmiał dzwon, już Jezus narodzony. Bo nadszedł czas i Dziecię się zrodziło, A w Nim na świat maleńka przyszła Miłość. Odrzućmy zło, przestańmy złem się bawić Pokutę czyńmy, aby duszę zbawić Już nadszedł czas, już Dziecię się zrodziło, A w Nim na świat maleńka przyszła Miłość . Maleńka miłość zbawi świat Maleńką miłość chronimy z lękiem, Dziś ziemia drży i niebo drży Od tej miłości maleńkiej.

na niebios przestworze Witaj nam radośnie Dzieciąteczko Boże Wznieś swoje dłonie nad głowy naszemi My Ci zaśpiewamy po calutkiej ziemi My Ci zaśpiewamy wesołemi tony Na kościółku Twoim uderzymy w dzwony I tak dźwięczeć będzie pieśń radosna wszędzie Hej kolęda, kolęda, hej kolęda, kolęda Witaj Zbawicielu, nasz jedyny Panie Witaj, Stwórco Świata, leżący na sianie Bo ziemskie luksusy, w najwspanialszej szacie, Marne są jak siano przy Twym Majestacie. Oto lirnik stary śpiewną lirę stroi Niechże zagra na niej, pastuszkowie moi Wszak Chrystus się rodzi, śpiewać nam się godzi Hej kolęda, kolęda, hej kolęda, kolęda Świeci gwiazdka w górze, cudnym blaskiem świeci W szopie ubożuchnej Matka Syna pieści Jezus dłonie wznosi nad naszemi głowy Błogosławi i cieszy radosnemi słowy Pastuszkowie mili, śpieszcie, by w stajence Jemu się pokłonić i Świetej Panience Kto ma w sercu bóle, kto ma łzy na twarzy Tego On pocieszy, łaską swą obdarzy

, jak ptaszkowie z nieba i śpiewali Dzieciąteczku wesoło, jak trzeba. Hojże, hojże, Panie Jezu, hojże, hojże, hoc, hoc! Śpiewaliśmy, budziliśmy pastuszków całą noc. Powiadają niesłychaną w świecie nowinę Panna w całości panieństwa zrodziła Dziecinę, Syna Boga Przedwiecznego, pasterze, wstawajcie, do Betlejem, nie mieszkając, witać Go biegajcie. Śpiewaliśmy i Gloryja głosząc przyjście Twoje, pokój ludziom, kiedy odkrył Bóg naturę swoję. A dla zbawienia ludzkiego w ciele narodzony Stwórca świata, Dawca skarbów, w żłobie położony. Biegnijcież prędko do szopki, pokłon mu oddajcie i wesoło: Hojże, hojże ! przed nim wykrzykajcie. Hojże, hojże, Panie Jezu, hojże, hojże, hoc, hoc. Niech ci będzie wieczna chwała za tę szczęśliwą noc. Którejś się dla naszego narodził zbawienia Hojże, hojże, weselmy się, bo czas odkupienia Naszego się już przybliżył przez Twe narodzenie, hojże, hojże, bądź wesołe dziś, wszystko stworzone ! Wychwalając to Dzieciątko, hojże, hojże, hoc, hoc, wykrzykujmy, wyśpiewujmy przed Nim całą noc. Cała noc niech nasza będzie chwały nieskończonej, daj ją wszystkim, Panie Boże, w ciele utajony.

w obłoku, w obłoku, Józef z Panną asystują przy boku, przy boku: Wół i osioł w parze służą przy żłobie, przy żłobie, Huczą, buczą delikatnej osobie, osobie. Pastuszkowie z podarunki przybiegli, przybiegli, Wkoło szopę o północy oblegli, oblegli. Anioł Pański kuranciki wycina, wycina, Skąd pociecha dla człowieka jedyna, jedyna. Już Maryja Jezuleńka powiła, powiła, Nam wesele i pociecha stąd miła, stąd miła. Hejże ino dyna, dyna, Narodził się Bóg dziecina w Betlejem, w Betlejem.

była cała, kiedy Panna powijała Boga, co się wcielił W snopach światła "Bogu chwała" śpiewali Anieli Bóg wśród nas, więc oddajmy Jemu cześć W mroczny czas głośmy tę radosną wieść, Bogu cześć Z snu pasterze się zrywają. Do Betlejem pospieszają weseli bez miary. Cześć i chwałę Mu oddają, składają ofiary Z nami został Bóg w Kościele. Na Mszę śpieszmy więc w niedziele, by Mu się pokłonić. Niech napełnią nas weselem brzmiące na Mszę dzwony

uściskajmy stopy Jezusa maleńkiego Który swoje bóstwo wydał na ubóstwo dla zbawienia naszego. Zawitaj Zbawco narodzony z przeczystej Panienki. Gdzie berło, gdzie Twoje korony? Gdzie berło, gdzie Twoje korony? Jezu malusieńki? Ten co wszechświat dzierży w żłobie dzisiaj leży Ludzkiej pomocy czeka Bóg Słowo wcielone dzisiaj wyniszczone dla zbawienia człowieka. O Boże bądźże pochwalony za Twe narodzenie. Racz zbawić ludzki ród zgubiony, Racz zbawić ludzki ród zgubiony, daj duszy zbawienie.

, umęczona ziemia śpi. Lasy góry i doliny skryły się w obłokach mgły, skryły się w obłokach mgły. W małym mieście, tam w Betlejem spracowany usnął lud. Lecz w padołach nikt nie drzemie, tam pastuszki strzegą trzód, tam pastuszki strzegą trzód. Jakby czegoś wyczekując, doglądając stada swe, posiadali debatując, niezmożeni wcale snem, niezmożeni wcale snem. Wtem obłoki zapałały, jasność w nocy niczym w dzień. Pastuszkowie poklękali. Oto anioł zjawił się. Oto anioł zjawił się. "Nie lękajcie się pasterze, mnie posyła Ojciec Pan, jam posłaniec w dobrej wierze, wieść radosną niosę wam, wieść radosną niosę wam. Do Betlejem szybko bieżcie, a ujrzycie Boży cud. Pokłon dać Dziecinie spieszcie, tam gdzie jest ubogi żłób, tam gdzie jest ubogi żłób. Idźcie śpiesznie Dziecię sławić, Gdyż w Betlejem cud się stał. Grzesznych ludzi pragnąc zbawić, Bóg w ofierze siebie dał, Bóg w ofierze siebie dał. Zrodzon Syn jest Dawidowy, słowo ciałem stało się. Zstąpił, by dać żywot nowy, przybył, by pokonać grzech, przybył, by pokonać grzech."

, Synem swym z nami podzielił się. Powraca życie w nasz ziemski trud, Słońcem napełnia się każdy dzień. Raduj się dzisiaj wszelkie stworzenie, Wdzięczną kolędę Panu graj! Dziecina Boża - nasze zbawienie, Daje nam życie przywraca raj... Ptaki, zwierzęta - jeden chór, Słońce i księżyc i z nocą dzień. Anieli z nieba, królowie trzej, Wszyscy chcą dzisiaj wychwalać Cię...

, w pracy i w milczeniu, w dobrym zdrowiu i chorobie, we wszelkim zdarzeniu Być tam, gdzie Ty, Jezu malusieńki, być tam, gdzie Ty, pośród Twej stajenki. Być tam, gdzie Ty, gdzie i Matka Twoja, być tam, gdzie Ty, gdzie się śpiewa Gloria. W słońcu i ulewie, w stajni przy bydlęciu we wszechświecie pełnym Ciebie, w życiu mym i szczęściu

, a kto, kto? Dzieciątko małe, dajcie mu chwałę na Ziemi. Dzieciątko małe, dajcie mu chwałę na Ziemi. Leży Dzieciątko jako jagniątko, a gdzie, gdzie? W Betlejem mieście, tam się pośpieszcie, znajdziecie. W Betlejem mieście, tam się pośpieszcie, znajdziecie. Jak Go poznamy, gdy Go nie znamy, Jezusa? Podło uwity, nie w aksamity, ubogo. Podło uwity, nie w aksamity, ubogo. Anieli grają, wdzięcznie śpiewają, a co, co? Niech chwała będzie zawsze i wszędzie Dzieciątku. Niech chwała będzie zawsze i wszędzie Dzieciątku. Królowie jadą z wielką gromadą: A skąd, skąd? Od wschodu słońca, szukają końca Zbawienia Od wschodu słońca, szukają końca Zbawienia Skarb otwierają, dary dawają: A komu? Wielcy królowie, możni panowie Dzieciątku Wielcy królowie, możni panowie Dzieciątku

gdym zasnął w wielkiej niemocy, nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło, że wedle mej budy słońce świeciło. Sam się czym prędzej porwałem i na drugich zawołałem; na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza, by wstali czym prędzej mówić pacierza. Nie zaraz się podźwignęli, bo byli twardo zasnęli; alem ich po trochu wziął za czuprynę, by wstali, bieżeli witać Dziecinę. Kaźmierz wprawdzie wszystko słyszał, Bo na słomie w budzie dyszał, Ale nam od strachu nie chciał powiedzieć, Na Maćka wskazywał : „Ten musi wiedzieć!” „Mój Macieju, ty nam powiesz, Albowiem ty sam wszystko wiesz!” „Widziałem, widziałem śliczne widzenie, Słyszałem, słyszałem anielskie pienie, Bo mi sam anioł powiedział, Gdym na polu w budzie siedział: „Nie bój się, nie bój się, Maćku-pastuszku! Jestem ja, jestem ja u Boga służką. Zwiastuję wesołe lata, Że się nam Zbawiciel świata Narodził, narodził w Betlejem mieście, Idźcież Go przywitać, czem prędzej bieżcie! Niech weźmie Szymek fujarę, A Maciek gołąbków parę, A Józef będzie stał u drzwi z obuszkiem, Bo się tam nie zmieści z swym wielkim brzuszkiem!” Porwawszy się, biegli drogą, gdzie widzieli jasność srogą: w Betlejem miasteczku, gdzie Dziecię było, które się dla wszystkich na świat zjawiło. Wbiegliśmy zaraz do szopy, uściskaliśmy Mu stopy; jam dobył fujary, a Kuba rogu, graliśmy wesoło na chwałę Bogu. Pójdźmyż i my tam ostatni, Czeka nas tam bal dostatni Pastuszków ochota, królewskie dary które z rąk Jezusa będziemy brali.

, gdzieście po ten czas chodzili ...Poszliśmy hen ku dolinie tam gdzie rwący potok płynie, paść owieczki. /x2 Anioł do was woła z nieba do Betlejem iść wam trzeba. ... Ledwośmy pozasypiali jak tu łuna w oczy pali, co się dzieje? /x2 Wśród stajenki Bóg się rodzi, co świat z grzechów oswobodzi. ...Więc zaprowadź nas do Niego zagramy mu krzesanego na osłodę. /x2 A co żeście Mu przynieśli kiedyście do szopy weszli. ...Dwa króliczki i wróbelka co rozkosznie bedzie ćwierkał Mu nad żłobkiem./x2 Pójdźmy wszyscy w imię Pańskie otworzą się wrota rajskie ...Przez Narodzenie Jezusa będzie w Niebie nasza dusza królowała /x2

, i z radością wielką, Przybądźcie, przybądźcie do Betlejem. Oto Dzieciątko z Bożą Rodzicielką! Pokłońmy się Królowi, Królowi anielskiemu, Dziś nam narodzonemu, To Bóg nasz i Pan! Pasterze przybiegli, zostawili trzody, Pokornie przed żłóbkiem stanęli wraz. Z hołdem za nimi pospieszcie, narody! Blask wiecznej światłości Ojca Przedwiecznego W maleńkim Dzieciątku jawi się nam. Boga uczczijmy w żłobie złożonego! Anioły śpiewają: Pokój wam nastanie, gdy Pana uwielbi z serca dziś lud. Bóg błogosławi tu leżąc na sianie

, quod annuntiatum est per Gabriel, hodie apparuit, apparuit in Israel per Mariam virginem in Bethlehem. Eia, eia. Virgo Deum genuit sicut Divina voluit clementia. Gaudete, gaudete, Christus natus hodie, gaudete, gaudete, ex Maria Virgine Wielkie jest imię Pańskie Emmanuel które ogłoszone zostało przez Gabriela dziś objawiło się, objawiło się w Izraelu Przez Maryję Dziewicę w Betlejem Hejże, hejże Dziewica porodziła Boga tak, jak zechciała tego łaska Boża Cieszcie się. cieszcie! Chrystus dziś się narodził! Cieszcie się, cieszcie! Chrystus dziś się narodził!

, pęd z Jessego pnia Praojców pieśń już niosła zapowiedź tego dnia i zakwitł z niej nam kwiat w środku tej srogiej zimy gdy noc spowiła świat Różyczka ta złocista, której wyglądał lud, to Maryja przeczysta, w której się spełnił cud. Proroctwo każdy zna: choć dzieciątko powiła, w dziewictwie świętym trwa. Na śliczny jej kwiatuszek kieruję lubo wzrok. On światło wlewa w duszę, rozprasza grzechów mrok. Prawdziwy człek i Bóg wyzwoli nas z ciepienia, zawróci z śmierci dróg.

, proszę was dla Boga! Pożyczcie mi swoich dudek i koziego roga. Bom ja jest dudeczka, Jezusowa pastereczka. Będę Mu, będę Mu z wami pięknie grała. Będę śpiewać, rozweselać, będę kołysała. Lulajże, lulajże, Dziecino niebieska. Lulaj Jezu ukochany, pociecho anielska. Lulaj, wieczny Boże, któryś stworzył ziemię, morze. A teraz, a teraz, dla Zbawienia mego, Spoczywasz w tej stajeneczce Pan świata całego. Nie masz sług, nie masz sług, tylko bydląt dwoje. Przyjmijże mnie za pasterkę, to będziesz miał troje. Będę owce pasła i narobię sera, masła, Dla Ciebie, dla Ciebie, z Panienką Matusią, Ba i Tobie Panie Józef, kochany tatusiu. Będę ja, będę ja, osiołka i wołu, W jedno jarzmo zaprzęgała, i siebie pospołu: Będziemy orali i pszeniczkę zasiewali, Będę z niej, będę z niej piekła kukiełeczki Nie pogardzajże ochotą wiernej pastereczki.

, aby swego Stwórcę poznali. Słysząc Anielskie pienie, że Bóg przyszedł na ziemię, Trzody opuszczali, do szopy biegali, Małemu Dzieciątku nowe pieśni grali Złożonemu we żłobie. Leżysz we żłóbeczku, mój Panie, w pieluszkach spowity na sianie. Opuściłeś tron święty, masz gospodę z bydlęty. Przed Nim to Anieli na twarze padali, Święty, Święty, Święty po trzykroć śpiewali Chwała na wysokości! Panna czysta Dziecię piastuje, karmi Je piersiami, całuje, O dobro nieskończone, Bóstwo z ciałem złączone, Syn Jednorodzony, z Boga przedwiecznego, W żywocie poczęty z Ducha Najświętszego Z Panny Niepokalanej.

, na zbawienie nasze dany Witaj małe Dzieciąteczko, witaj śliczne Paniąteczko. Witaj Jezu! (2 x ) Witaj z dawna pożądany, od Proroków obiecany. Już się wszystko to spełniło, co pod tajemnicą było, wypełniło. (2 x ) Ach dobroci niesłychana, ach miłości niewidziana: cóż ja widzę, o mój Boże, twardy żłób, to Twoje łoże. Śliczny Jezu! (2 x ) Przyszli tutaj i pasterze, zagrają Ci dziś na lirze; na multankach wygrywają i wesoło zaśpiewają, kto co umie. (2 x ) My też milczeć nie będziemy, gdy do szopy Twej przyjdziemy; wszyscy miło zaśpiewamy, piękny pokłon Ci oddamy jako Bogu! (2 x )

tak ubogo leży? Ani po królewsku ni w drogiej odzieży? Znać dlatego, by grzesznika, czartowskiego niewolnika od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił. Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina, wszak świat, niebo, ziemia Jego jest dziedzina, ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi? W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku. Czemuż nie w bogatej pościeli królewskiej, nie pod pawilonem leży Pan niebieski? Pajęczyna pawilonem, by każdy człek był zbawionym Od nałogu złego, Bogu obmierzłego. A cóż za dworzany ma małe Dzieciątko, Syn Ojca wiecznego, miłe pacholątko? Osioł z wołem to dworzany, zważ człeku Pana nad Pany, Bydlęta mu służą, jak Bogu posłużą. A ty Mu jak służysz? Żałość Mu zadajesz, Gdy za Jego dobroć czartu się oddajesz; Porzuć twoje złe nałogi, Jezusowi łzy na nogi wylewaj serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.

, O Jezusa się pytajcie, Którego jest porodziła Maryja przez boleści. Trzej Królowie przyjechali, Jemu cześć i chwałę dali. Przynieśli mu dary za to: Mirrę, kadzidło, złoto. Weselmy się dziś z Maryją, Iż nam dała światłość wieczną Narodzenim Syna Bożego, Jen nas zbawił wszego złego. Jezu, królu narodzony, Od Boga Ojca zesłany, Tobie cześć i chwałę dawamy, Racz się zmiłować nad nami.

, Witaj Panie nad Pany; Tyś jest nasza pociecha, pociecha, Ty nas zbawisz od grzecha, cha cha cha, Od grzecha. Pozwoliłeś rączeńki, Jezuleńku maleńki, Pozwólże i gębuli, gębuli, Niech się grzesznik przytuli, li li li, Przytuli. A tam Boże kto Tobie, Pląsy czyni przy żłobie? Tam pasterzów gromada, gromada, Co śpiewają: ta da da, ta da da, Ta da da. A my stojąc wokoło, Zaśpiewajmy wesoło: Chwała Bogu na ziemi, na ziemi, W niebie, z Matką, Świętemi, mi mi mi, Świętemi. A tak wszyscy zagrali, Wesoło zaśpiewali: Wesołe nam nowiny, nowiny, Narodził się Jedyny, ny ny ny, Jedyny. Narodził się Syn Boski, Ściskajmyż Go za nóżki, Byśmy grzechów nie znali, nie znali, W niebie z Nim królowali, li li li, Królowali.

, Toć dla wszystkich zew jednaki szukać Boga na rozłogach niskiej ziemi. Krok za krokiem pod tym znakiem Dalej, chłopy do tej szopy, Pracowniki i prostaki. Bóg Dziecina nas przyzywa Malusieńki, nagusieńki, odziać Boga na rozłogach niskiej ziemi. Ramię w ramię pod gwiazdami piersi murem, zgodnym chórem chronić Boga na rozłogach niskiej ziemi.

, z wielką paradą, a skąd, skąd? Od wschodu słuńca, szukają kuńca zbawieniô swojégo. Chtëż o ti dobie zapłacze w żłobie, a chto, chto? Bóg w stajni ony, dzys narodzony lëdzóm sę pokôzôł. Jesta hałasë, w tim nocnim czasë, wa czëlë? Bë szlë pastuszë, słowu posłëszni, co rzeklë Anielë. Cëż to za gwiôzda, królewskô jôzda, wiéta wa? Trzech Magów jedze, Bóg sóm jich wiedze, do Emanuela. Madźi pobożni nie jidą próźni, a cëż më? Ni gęsë tłësti, le serce czësté i ti kąsk miłotë!

, w betlejemskiej stajni Wital go ubodzi lud razem z aniołami Z pól niebiańkich róży kwiat Christus przynies na ten świat kwitnie num nadzeja kwitnie num nadzeja Wół i osioł w nocy czas dzecę ogrzewale a pastuszki od swech trzód piąknie przygrewale Przyndze panie z nieba k'nom mieszkaj razem z nami, utwierdź pokój po wszech czas między narodami. Niechaj z wszystkich świata stron pieśni brzmią wesołe raduje sa wszystek lud w krąg tego Małego

, anieli z nieba budzić ze sny pastuszków trzeba ej ledze co sę dzeje całe niebo znać goreje
Lece pasterze przebudzeni swe trzode tam ostaweli przez pola przechodza do Betlejem do Betlejem Tom w stajence dzece znalezle wiele dare mu tam przewiezle uklekle spiwele grali mocni w swe cymbale Dziecine do snu groli z weselem i Mu spiewali cudowne trele gloryja gloryja ta z anioly se spiwole

, bracô Kaszëbi do żłóbka gnają. Wesołô Nowina, spieszta sę lëdze do źłóbka, na sanie pokłón mu dejta. W noc cemną, w noc mrozną wszëscë zdążają, przed Panę, przed Panę, przed Nim pôdają. Jak piękne, jak piękne, jak to wspaniale, że przed Nim, że przed Nim naszi sę kłóniają. Tam w żłóbku je Dzecę môłé i Józef, i Marijô, i bëdło całé. Jak miłe, jak miłe, jak to wspaniale, Przed Panę, przed Panę wszëscë klëkają. Wesołô Nowina, anielë grają, z dôlekich lasów i z pustk zdążają; żebë sę ceszëc i żebë weselëc, z nawiedzonégo Jezuska môłégo.


"Naza(i)rejczykiem będzie zwan" W języku hebrajskim pisanym nie ma samogłosek

Okres Bożego Narodzenia. Kolęda. Gdy byłem małym dzieckiem, przyglądałem się krzyżykowi przygotowanemu na przybycie księdza. Zafrapowała mnie tabliczka z napisem „INRI” – skrót od „Iesus Nazarenus Rex Iudeorum”. – “Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”.

Słowo „nazarejczyk” obejmuje ziemskie życie Pana Jezusa niby klamrą. W Niedzielę Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, czytany jest fragment Ewangelii: "19 A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, 20 i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia»*. 21 On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. 22 Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. 23 Przybył do miasta, zwanego Nazaret*, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: Nazwany będzie Nazarejczykiem*." ( Mt 2, 19 – 23 )

A potem w Wielki Piątek Męki Pańskiej słyszymy: "19 Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski». 20 Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim." ( J 19, 19 – 20 ). Piłat z Pontu to był Pontius Pilatus. A napisał on „Iesus Nazarenus”, a więc nie Jezus z Nazaretu, lecz Jezus Nazarejczyk.

Kimże był więc nazarejczyk, że tak ważne to było słowo w tytule winy?

Pierwszym nazarejczykiem, którego spotykamy w Starym Testamencie, był Samson. Oto, jak przyszedł on na świat: "13 1 Gdy znów zaczęli Izraelici czynić to, co złe w oczach Pana, wydał ich Pan w ręce Filistynów na czterdzieści lat. 2 W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. 3 Anioł Pana* ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: «Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. 4 Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. 5 Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich». 6 Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: «Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego - pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. 7 Rzekł do mnie: "Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sy cery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci"». .... 24 Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson*. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. 25 Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać w Obozie Dana między Sorea a Esztaol. ( Sdz 13, 1 - 7,24 )

Nazarejczyk (czy nazirejczyk – w hebrajskim nie ma samogłosek pisanych) był więc abstynentem. Musiał przestrzegać także szereg innych przepisów (niestrzyżenie, unikanie trupów itp.), ale abstynencja od alkoholu była sednem sprawy, bo napisane jest: „11 Wzbudzałem spomiędzy waszych synów proroków, a spomiędzy waszych młodzieńców - nazirejczyków. Czyż nie było tak, synowie Izraela? - wyrocznia Pana. 12 A wy dawaliście pić nazirejczykom wino i prorokom rozkazywaliście: «Nie prorokujcie!»” ( Am 2, 11 - 12 ).

Chrystus wychowywał do trzeźwości. Głosił. „48 Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: "Mój pan się ociąga", 49 i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, 50 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. 51 Każe go ćwiartować* i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.” ( Mt 24, 48-51 ) Ale nie tylko uczył, lecz I sam dał przykład: ]„32 Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. 33 Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, 34 dali Mu pić wino zaprawione goryczą*. Skosztował, ale nie chciał pić”. ( Mt 27, 32 – 34).

Podobnie wezwania do trzeźwości słychać było z ust Apostołów. Ostrzegał Św. Paweł: Apostoł „9 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego”. ( 1 Kor 5, 9-10 ) „Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem*, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku. ( 1 Kor 5, 11 )

A Św. Piotr Apostoł pisał: „Czuwajcie i bądźcie trzeźwi. Bo diabeł jako lew ryczący krąży i parzy, kogo by pożreć.” ( 1 P 5, 8)

Jakżesz chętnie postępacy widzieliby we Mszy Świętej „apoteozę picia wina”, czy w cudzie z Kany Galilejskiej zachętę do upijania się. Słyszymy nie raz Ewangelię opisującą wesele w Kanie Galilejskiej. Wielu lubi się na nią powoływać próbując usprawiedliwić swe picie (że niby sam Chrystus zalecał upijanie się). Tymczasem "wino" w greckim tekście (po grecku znane są najstarsze kopie Ewangelii) wcale nie musi oznaczać naszego „procentowego” wina. Porównania tekstów hebrajskich z ich greckimi tłumaczeniami (np. Septuaginta) wskazują, że tłumacze przez "wino" rozumieli nie tylko wino, ale i (bezalkoholowy) sok z winogron. Obecność Chrystusa z Matką i uczniami, a także posiadanie stągwi do żydowskich oczyszczeń świadczy o tym, że wesele wyprawiali ludzie pobożni. Chrystus dokonał cudu przemiany na ok. 700-900 litrach wody, co oznaczałoby ok.4,5 l wina na głowę na dużym weselu (150-200 gości). Gdyby to było wino alkoholowe, to „procentami” dorównywałoby ponad 2 l wódki na głowę. Taka ilość alkoholu oznaczałaby ciężkie zatrucie zwłaszcza wtedy, gdyby weselnicy "mieli już dobrze w czubie". A upijanie ludzi jest według Pisma Świętego grzechem. Chrystus zgrzeszyłby, gdyby weselników spił. A przecież był bez grzechu. Wobec tego wesele w Kanie być może było bezalkoholowe, a już na pewno "wino" uczynione przez Chrystusa było bezalkoholowym sokiem.

Zauważmy też, że wino mszalne podczas liturgii eucharystycznej mieszane jest z wodą. Dlaczego? Otóż sok winogronowy podatny był na szybkie psucie (fermentację). Technika konserwacji tego soku znana w starożytności polegała na zagęszczaniu przez odparowanie wody. Potem, przed spożyciem, trzeba było sok rozcieńczyć, aby miał naturalną konsystencję. Tak więc „wino” przemienione w Krew Chrystusa było sokiem winogronowym, a picie przez jedenastu Apostołów jednego kielicha nawet w wypadku, gdyby się nieco zepsuło wskutek niedoskonałości technologii, z upijaniem ("apoteozą picia wina") nic wspólnego mieć nie mogło.

A tytuł winy brzmiał: „Iesus Nazarenus Rex Iudeorum”. Nie tylko nie chlał, ale jeszcze na dodatek był królem. I jak takimi rządzić, co takiego mają króla? Na krzyż z Nim.

Pamiętajmy w te dni obchodów Bożego Narodzenia, przerywane zgrzytem upadlania się przez wielu w sylwestra, jakiego mamy Króla. Chrystus się rodzi, nas oswobodzi. Z wszelkiej niewoli. Także tej płynącej z alkoholi.

Swoją drogą polska tradycja zabrania picia alkoholu w Wigilię Bożego Narodzenia.
Wracając do sylwestra, CNA donosiło 31.12.2011 rP z miasta Kuala Lumpur (Malezja), że tamtejsze władze żądały od chrześcijan ubieganie się o policyjną zgodę na śpiewanie kolęd w kościele i w domu. Chrześcijanie odrzucili to żądanie. Ich wzorem nie pozwólmy sobie odebrać prawa do śpiewania kolęd w okresie Bożego Narodzenia ani we wspomnienie Św. Sylwestra, papieża, ani w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki.
Gdy święty Sylwester zasiadał na stolicy świętego Piotra, po trzechsetletniej walce Kosciół odniósł zwycięstwo nad pogaństwem i wyszedł z nabożeństwami z katakumb i prywatnych mieszkań wchodząc do przestrzeni publicznej - do kościołów i katedr.

Melodie większości kolęd można posłuchać pod adresem www
http://weselewesel.lap.pl/beatchen/svwiat_wokovlv_nas/gwara/koledy/PiesniRama.html?Sprache=poPolsku

Uwagi redakcyjne: Kolędy jako szczególnie popularne, chętnie śpiewane pieśni wędrują z ust do ust, co sprzyja drobnym zmianom i większym modyfikacjom, czy to przez próbę przypomnienia sobie tekstu śpiewanego przez przodków, zmiany w języku (najstarsze śpiewane kolędy mają 500 lat) czy w życiu śpiewających. Dobrze ilustruje ten proces na przykładzie kolędy "Pastuszkowie bracia mili" autor strony WWW http://www.sylwek.efbud.com.pl/www/php/showsong.php?id=1245
Spośród wersji i wariantów "równoległych zwrotek" redaktor tej strony także musiał dokonać pewnych wyborów starając się kłaść nacisk na bożonarodzeniowy aspekt finalnych tekstów. "Piosenki zimowe" zostały celowo wykluczone. Redaktor starał się zaimki odnoszące się do Chrystusa pisać z dużej litery. Preferowano też te wersje, które dowartościowują Świętego Józefa i jego czystość przypisują świętości a nie byciu drżącym staruszkiem. Wyeliminowano fragmenty o tym, jakoby Pan Jezusek na sianeczku tytoń sobie palił, piwo kwartami pił albo ze żłóbka na panienki wyskakiwał, jako że ostatecznie Pan Jezus przeszedł przez ziemię bez grzechu. Odstąpiono też od modernistycznych modyfikacji wymazujących powiązanie między grzechem Adama a przyjściem Chrystusa (przywrócono "cztery tysiące lat wyglądany"). Redaktor nie jest specjalistą od historii kolęd, ale ma wrażenie, że dokonane wybory czynią teksty bliższymi pierwotnej intencji ich autorów, choć z drugiej strony prawdą jest, że przynajmniej niektóre kolędy mają de facto wielu autorów, którzy tworzyli poszczególne zwrotki na przestrzeni wieków.