Dowcip tygodnia

Przed sądem staje sekretarz partii niższego szczebla pod zrzutem śmiertelnego potrącenia. Pyta sędziego: - Towarzyszu sędzio, ile mi grozi? - Ależ towarzyszu sekretarzu. Ustaliliśmy, że towarzysz jest niewinny. Ten człowiek miał zespół Downa, więc potraktowaliśmy sprawę jako późną aborcję. Zaś jego córka dostała już pół roku więzienia za naruszenie dóbr osobistych towarzysza przez nazywanie aborcji zabijaniem.